Kolejny wpis poświęcony rekrutacji na nowy rok szkolny. Dziś więcej o naszej drugiej grupie odbiorców, czyli jak trafić do rodzica, który jeszcze nie wie lub nie jest pewien, że szkoła polonijna może być dobrym pomysłem dla jego dziecka.
Problem polega na tym, że nie mamy z nim bezpośredniego kontaktu, nie możemy do niego napisać ani zadzwonić i zaprosić go na dzień otwarty czy lekcję pokazową. Oczywiście możemy liczyć na to, że sam do nas trafi, ale jest to już kolejny ”etap” zaangażowania klienta, a Ty musisz najpierw obudzić w nim potrzebę skorzystania z oferty twojej szkoły. To niełatwe zadanie, wymaga czasu i pomysłu. Nieustanny kontakt z nadmiarem reklam wykształcił w odbiorcy reakcję obronną, określaną jako ad blindness, czyli “widzi”, ale “nie zauważa”. Co w tej sytuacji robić?
Aby reklama była skuteczna, powinna wzbudzać emocje, ale pamiętaj, aby były to emocje odbiorcy, a nie Twoje. To czy coś jest dla niego dobre, przydatne i cenne musi powstać w jego głowie, nie wystarczy, że mu o tym powiesz.
Model jaki chciałam Ci dziś zaproponować nazywa się AIDA. Jest to akronim od angielskich słów: Attention, Interest, Desire, Action. Przedstawia on kolejność emocji, które powinny pojawić się u Twojego odbiorcy w trakcie zapoznawania się z reklamą w naszym przypadku – szkoły. I tak to się prezentuje:
Attention (uwaga) – zwrócenie uwagi potencjalnego rodzica,
Interest (zainteresowanie) – zainteresowanie tematem, chęć zdobycia dodatkowych informacji,
Desire (pożądanie) – przekonanie klienta, że warto rozważyć możliwość zapisu dziecka do szkoły, gdyż zaspokaja jego potrzeby.
Action (działanie) – wybór Twojej oferty przez rodzica, zapisanie dziecka do szkoły.
Jeżeli zaciekawił Cię ten temat i chcesz wiedzieć, jak to działa w praktyce, zapraszam do mojego wpisu AIDA.