Nie wystarczy zakomunikować rodzicowi, że szkoła polonijna jest dla niego potrzebnym wsparciem do rozwijania ojczystego jego dziecka, To czy coś jest dobre, przydatne i cenne dla naszego odbiorcy musi powstać jego głowie. Dlatego promocja powinna być dobrze zaplanowana, aby zainteresować nauką w szkole polonijnej. Jak zatem podejść do wyzwania z głową? Zastosuj model AIDA określający kolejność emocji, które powinny pojawić się u Twojego odbiorcy i w zgodzie z nim stwórz komunikację o rekrutacji uczniów na nowy rok szkolny.
Pozyskanie uwagi odbiorcy (Attention) to Twój podstawowy cel i moim zdaniem najtrudniejsza część pracy. W przypadku reklamy na profil FB czy szkolną stronę www mamy dwie składowe:
Pamiętaj, że grafika do SM to nie plakat ani ulotka, tekst powinien zawierać nie więcej niż 30% jej powierzchni. Projektując grafikę spróbuj odwołać się do emocji i pragnień. Ubierz je w intrygujące lub zaskakujące słowa, które zachęcą do dalszego czytania. Zastanów się, czy możesz określić wartości szkoły jednym zdaniem odwołującym się do tych potrzeb. Postaraj się zamknąć misję swojej szkoły w dobrym haśle.
Zamiast stwierdzeń można użyć pytań. Dobrze zadane pytanie to rama, którą odbiorca wypełnia swoją osobistą treścią. Daje ono rodzicowi szansę na własną refleksję. Dzięki pytaniom możesz zasygnalizować potrzebę. Mogą to być proste pytania, ludzie lubią sprawdzać swoją wiedzę. Przykład:
“Czy uważasz, że dwujęzyczność to skarb dla Twojego dziecka?”
a w dalszej części przytaczaj argumenty.
Możesz też wykorzystać tzw. lukę informacyjną, niewiedza budzi dyskomfort, chcemy poznać odpowiedź na pytanie. Zadaj więc odbiorcom pytanie, a następnie wypełnij je informacją, np.:
Czy wiesz, ile czasu powinno spędzić dziecko w otoczeniu języka mniejszości, aby zachować zrównoważaną dwujęzyczność?
A następnie zaspokój głód wiedzy:
“Badania dowodzą, że 30% czasu aktywności dziecka jest drogą do utrzymania dwujęzyczności”.
Załóżmy, że udało Ci się zdobyć uwagę Twojego odbiorcy. Teraz przechodzimy do momentu, w którym trzeba go zainteresować (Interest). Odbiorca czyta treść postu lub klika w link do szkolnej strony www lub loading page po więcej….
Wiesz o czym najbardziej lubią słuchać odbiorcy? O sobie 🙂
Nie rozpisuj się zatem o historii szkoły i jej atrybutach, lecz użyj języka korzyści (więcej na ten temat możesz dowiedzieć się tu link do wpisu – Atrybuty czy wartości). Pamiętaj, aby pisać o korzyściach z perspektywy rodzica, a nie swojej własnej.
Język korzyści można również zastąpić cytatami rodziców i uczniów, którzy wypowiadają się na temat szkoły, lub serią z odpowiedziami na najczęściej zadawane pytania FAQ. W ten oto sposób zwiększasz swoje szanse na powstanie pożądania i chęci skorzystania z Twojej oferty (Desire).
Na koniec pozostaje nam moment kulminacyjny, czyli działanie klienta (Action). W tym miejscu możesz w końcu napisać to, co jako pierwszej przyszło Ci do głowy, gdy zaczynałaś myśleć o swojej szkolnej reklamie.
Za pomocą ciekawego CTA (Call to action), zaproś do na dzień otwarty lub do zapisu dziecka do szkoły. Przypominam, że procedura podobnie jak w przypadku obecnych rodziców musi być bardzo prosta.
Do modelu AIDA dziś coraz częściej dodaje się jeszcze jedną literę S – satysfakcja (Satisfaction) – zadowolenie klienta, które spowoduje, że wróci do twojej szkoły za rok, zapisze kolejne dziecko, czy wreszcie poleci szkołę innym rodzicom. Ten uzupełniony model AIDA(S) wynika z uświadomienia sobie wartości zadowolonego odbiorcy, no ale o tym z pewnością już wiesz z własnego doświadczenia.
Na zakończenie mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Tworzenie promocji to domena osób kreatywnych. Dlatego wszystkie wymienione tu techniki traktuj bardziej w kategorii wskazówek niż sztywnych zasad i przefiltruj je pod kątem Twoich odbiorców i Twojej szkoły.