Czy tylko mi się wydaje, czy wszyscy uważają, że powstanie szkoły polonijnej brzmi jak instrukcja na tej grafice?
Hmmm, no trochę inaczej to zapamiętałam, a na pewno, mojej grupie inicjatywnej zabrało to wiele czasu, poniosłyśmy wiele porażek, nie przestawałyśmy w poszukiwaniach wiedzy i inspiracji jak pracować z polonijnymi uczniami i rodzicami. Jest to proces, który szybko, a może nigdy, się nie kończy.
Fakt, że wymienimy się własnymi doświadczeniami między społecznościami szkolnymi, chyba nikogo nie dziwi, nikt nie doradzi lepiej, niż koleżanka po fachu z polonijnym doświadczeniem.
Ale zdarza się, że trafiają do mnie osoby, które postanowiły, że chcą rozpocząć edukacyjną działalność polonijną. Ich lista pytań zajmuje niekiedy kilka stron. Często, wiedzę w nich samą siebie na początku naszej historii związanej ze Szkołą Polska w Katarze, i żałuję, że tak wiele czasu minęło zanim trafiłam na ludzi, którzy podpowiedzieli, ukierunkowali działania.
Dlatego uważam, że potrzebujemy Inkubatora Szkół Polonijnych.
Poddaje ten wniosek organizacjom polonijnym, które opiekują się szkołami polonijnymi na świecie. Taka wiedza jest często ważniejsza niż wsparcie finansowe. Pomocna dłoń i zainteresowanie może przeważyć o decyzji, czy w ogóle iść w te stronę.
Uważam, że dla wszystkich pasjonatów edukacji polonijnej, osób z misją, zawsze znajdzie się miejsce. Jednak czasem ta misja nie wystarczy i potrzebna jest pomoc, aby zrobić ten pierwszy krok.