Zapytasz skąd u licha w grafice do postu o projektach pojawiły się cytryny? Otóż zdjęcia użyłam świadomie i z premedytacją i zaraz Ci to wyjaśnię.
Dwa lata temu, podczas wystąpienia na temat pracy metodą projektu na Europejskiej Konferencji Metodycznej w Madrycie (ach to były piękne czasy…), porównałam współpracę przy projekcie partnerskim do wspólnego wyciskania cytryny, gdzie:
Cytryna – projekt
Wspólne wyciskanie cytryny – partnerstwo międzyszkolne
sok z cytryny – wartość edukacyjna projektu
sposób wyciskania cytryny – metody i narzędzia realizacji projektu
lemoniada dla ucznia – wiedza i zadowolenie z realizacji projektu
lemoniada dla nauczyciela – wewnętrzną motywacja ucznia do nauki.
Moim celem było przekonanie nieprzekonanych do pracy tą metodą w szkole polonijnej. Cytryna zapadała w pamięci i mam nadzieję, że praca metodą projekt również.
Przytaczając to cytrynowe porównanie chcę zatrzymać się przez chwilę przy sposobie wyciskania cytryny, a raczej różnorodności metod i narzędziach jakie używamy pracując metoda projektu w szkołach partnerskich. Mylnym jest założenie, że obie szkoły mają zrealizować to samo, w taki sam sposób, w takim samym czasie i po równo. Wynika to przede wszystkim z różnic w sposobie działania codziennej szkoły z Polski i szkoły polonijnej. Wystarczy spojrzeć empatycznie na cele edukacyjne placówek i zastanowić się jaki może być wspólny mianownik, co uczniowie, nauczyciele i społeczności szkolne mogą sobie nawzajem podarować realizując wspólnie zadanie projektowe.
Dlatego niech każda ze szkół wyciska cytrynę jak może, jak potrafi, bazując na swoich zasobach. Najważniejsze, aby uczniowie czuli, że wyciskają jeden i ten sam owoc, pomagali sobie nawzajem i wyciskali z niej sok do ostatniej kropli. To uczy ich współpracy, sprawczości, odpowiedzialności i zwiększa zaangażowanie w projekt. Może w różnym czasie, może innymi drogami, może nie w tej samej kolejności, ale zawsze w partnerstwie.
I na zakończenie wskazówka dla Ciebie, gdyż to Ty odpowiadasz za promocję w Twojej szkole. Przyglądaj się wszystkim małym i dużym projektom szkolnym, nawet jeżeli za nie bezpośrednio nie odpowiadasz. Każda kropla soku z cytryny jest na wagę złota. Pomysł rodzi pomysł, na event szkolny, na spotkanie z partnerem projektu, na gościa, na ciekawą prezentację wyników poszczególnych etapów, na komunikację w SM.
Sukces jednego projektu staje się trampoliną do pracy nad nowymi działaniami w tym działaniami promocyjnymi szkoły.
Życzę Ci dorodnych cytryn i świetnych pomysłów na ich wyciskanie.
Jeżeli chcesz dowiedzieć się jakie lekcje wyniosłam z ponad sześciu lat pracy metodą projektu w partnerstwie ze szkołą z Polski, zapraszam Cię do kolejnego wpisu.