Co roku w ankiecie dla nowych rodziców zamieszczam pytanie: “Jak dowiedziałeś się o naszej szkole?” Podaje w niej kilka możliwości do wyboru, szkolna witryna, szkolne profile w SM, przeglądarka internetowa, informacja uzyskana w Ambasadzie, informacja od innego rodzica. Zawsze pozostawiam też miejsce na wpisanie innej opcji, na wypadek gdybym przeoczyła pojawienie się nowej możliwość, licząc na jakieś nowe odkrycie, zdarza się, że ktoś mnie zaskoczy 🙂
Nie trudno zgadnąć, która z tych opcji znajduje się na pierwszym miejscu i znacznie wyprzedza pozostałe, to oczywiście informacja uzyskana od innego rodzica, zazwyczaj jest nim Twój obecny rodzic szkolny. Taki wynik odpowiedzi utrzymuje się u mnie od lat, mogę się założyć, że masz tak w swojej szkole również i Ty, nawet jeżeli nigdy wcześniej tego nie badaliście w ankietach.
Specjaliści i praktycy zajmujący się strategią promocji szkół twierdzą, że marketing szeptany jest najskuteczniejszym narzędziem do komunikowania misji i reklamowania szkoły.
Każda szkoła ma wielu mówców, to rodzice, absolwenci, przyjaciele szkoły, dziadkowie. Opowiadają o tym, czego sami doświadczyli lub dowiedzieli się od innego rodzica.
Mogą to być pozytywne lub negatywne opinie. Tego akurat nie jesteś w stanie kontrolować. Ale możesz mieć wpływ. Opowiadając swoją szkolną historię, stajesz się katalizatorem budowania silnych relacji i dajesz powód innym do dzielnie się nią z szerszą publicznością.
Na tym właśnie polega marketing szeptany w szkole — zachęcanie i inspirowanie rodziców do wypowiadania się na temat szkoły.
Oto kilka pomysłów co może zrobić zadowolony rodzic, aby pomóc szkolnej marce dotrzeć do nowych rodziców.