W tym roku X Zjazd Nauczycieli Polonijnych SWP był szczególnie sentymentalny. Odbył się we Włoszech i był połączony z obchodami 80 rocznicy Bitwy o Monte Cassino. Podczas tego wydarzenia naszło mnie wiele refleksji związanych z pamięcią o przodkach i przekazywaniem jej swoim dzieciom wychowując je z dala od ojczyzny. Dzielę się z Tobą treścią krótkiego przemówienia, które napisałam na to polonijne spotkanie, może znajdziesz w nim coś o sobie.
O przodkach, o pamięci o nich i o tożsamości.
Moja ostania wizyta w Warszawie wiosną tego roku, zbiegła się z premierą filmu “Czerwone maki”. Ponieważ, zarówno mój dziadek jak i dziadek mojego męża, brali udział w tych walkach, postanowiłam zobaczyć film wraz z moim 15-letnim synem. Po filmie, poprosiłam, aby podzielił się ze mną swoimi wrażeniami. Wyznał: “Mamo, nie widziałem, że tak wygląda prawdziwa wojna”, a kiedy dodał “jacy ci ludzie byli odważni”, uświadomiłam sobie, że rozmowy o naszych przodkach są nam niezwykle potrzebne.
Bo mieszkając z dala od kraju, często nie mamy okazji na kontakt z krewnymi, którzy znali naszych przodków i mogą nam o nich opowiedzieć, dużo rzadziej odwiedzamy ich groby, a dostęp do pamiątek rodzinnych, zdjęć, listów, pamiętników, jest bardzo ograniczony, czasami wręcz niemożliwy.
Jak się domyślacie ten krótki pobyt w Warszawie spedziałam na wertowaniu pudeł z albumami. Z radością odkrywałam zdjęcia, pięknie opisane ręką mojej babci, i byłam jej wdzięczna, że chciała, abyśmy pamiętali. Dziś, bez jej pomocy, na wielu z nich nie rozpoznałabym członków mojej rodziny.
Poczułam się bliżej niej.
Na ogół myślimy o przodkach jako o kimś osobnym, kogo już niema, a tymczasem my jesteśmy ich częścią, oni w nas żyją, wszak łączą nas więzy krwi.
Rozmyślając o ich życiu, kim byli, skąd pochodzili, jakimi byli ludźmi, skąd czerpali siłę do stawania w obronie tego co ważne, dowiadujemy się czegoś ważnego także o sobie. Pamięć o nich, o tym jak radzili sobie w tych trudnych czasach, daję nam wiarę w siebie: “tak, ja też sobie poradzę”.
Kończąc moje rozmyślania, przytoczę słowa Marszałka Józefa Piłsudskiego „Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem”. Nie ważne, że los nas rzucił w różne krańce świata, stanowimy jedną, wielką, piękną wspólnotę, właśnie dlatego że pamiętamy, właśnie, że pamiętamy.
